zamknij

Spotkanie organizacyjne szkoły tańca Bałtyckiego Teatru Tańca

08-09-2015

 Informujemy, iż zebranie organizacyjne i zapisy do szkoły tańca Bałtyckiego Teatru Tańca odbędą się 21 września (poniedziałek) w budynku Opery Bałtyckiej (wejście od ul. Towarowej) w dużej sali baletowej, grupy dziecięce i młodzieżowe o godz. 17:30 oraz dorośli o godz. 18:00.

Serdecznie zapraszamy wszystkich zainteresowanych!

 

zamknij
drukuj

BTT


Święto wiosny - wybrane recenzje

Graham Watts, Baltic Dance Theatre, „Ballet Magazin”, www.ballet.co.uk, marzec 2011:

"Święto wiosny Weiss to bez wątpienia świetny teatr tańca, zadający pytania i stający do konfrontacji z wielkim wyzwaniem. (…) To przemyślana praca z ekstremalnym efektem – ale ten efekt sprawia, iż ja czuję się tak samo wykorzystany i skrępowany jak ta dziewczyna. (…) Bałtycki Teatr Tańca to utalentowany zespół, prowadzony przez młodą kobietę, której pasją (żeby nie powiedzieć mesjańskim zadaniem) jest tworzenie teatru tańca z głębokim przesłaniem”.

 

Wojciech Giczkowski, Bałtycki Teatr Tańca na Dniach Sztuki Tańca, www.teatrdlawas.pl, 14 listopada 2013:
 
"Intensywność gry aktorskiej tancerzy jest tak przekonująca, że oklaski po przedstawieniu pojawiają się dopiero, gdy widownia zrozumie, że to tylko spektakl, a nie rzeczywistość. (...) Motyw ofiary posłużył Izadorze Weiss jako pretekst do stworzenia potężnego ładunku emocjonalnego, który zespół tancerzy perfekcyjnie trzyma w artystycznym wyrazie do samego końca. Gdy zapadła kurtyna zszokowana publiczność siedziała w milczeniu zdumiona odwagą przedstawienia, jego brutalnością i dosłownością. Tak jak sto lat temu w Paryżu, układy taneczne w Święcie wiosny zaskoczyły warszawską publiczność swoją pierwotną żywiołowością i brutalnym dynamizmem".
 
Cała recenzja: tutaj.

 

Katarzyna Wysocka, Hipnotyzujący dance macabre. Święto wiosny w Operze Bałtyckiej, www.gazeta.razem.pl, 27 marca 2011:

„W spektaklu nie ma czasu  na oddech. Dynamiczna, transowa muzyka Strawińskiego nie pozwala na spokojną refleksję. Filmowanie poszczególnych scen, zbliżenia twarzy eksponowane na ekranie w głębi sceny, podkreślały współczesne konotacje przemocy. Ponad trzydzieści minut nasyconego znaczeniami spektaklu, w którym tancerze, chyba po raz pierwszy tak wyraźnie w BTT, weszli w rolę. Przejęci sceniczną historią, wyczerpani fizycznie, wiarygodnie opętani szaleństwem łowcy czy zwierzyny. Siedem par  wprowadzonych na niewielkich rozmiarów podest wyznaczający ramy wydarzeń, niczym pułapka, do której wabi się ofiarę. Zrzucić ją można kopniakiem w krocze, brutalnym zepchnięciem, uwięzić-przywiązując sznurami. Wyjątkowo udane połączenie walorów muzycznych z choreografią pozwala zakwalifikować tę inscenizację do wyjątkowych zdarzeń artystycznych na pewno na Pomorzu. Odwaga deklaratywności i potrzeba spójności spektaklu to największe jego zalety. Dzieło, przed wystawieniem którego drżą inscenizatorzy, w Gdańsku udało się wyśmienicie".


Marta Górska, Izadora Weiss w Teatrze Wielkim, kulturaonline.pl, 13 listopada 2013:

"Taka interpretacja dzieła Strawińskiego to nie tylko dobrze technicznie zrobiony spektakl, świetne figury artystyczne, czy dowód na to jak sprawny i zgrany jest zespół baletowy. To sztuka z przesłaniem objawiającym się w niemym krzyku, protest przeciwko przemocy, brutalności i dominacji fizycznie silniejszych mężczyzn nad kobietami, które walczą o przetrwanie".

Cała recenzja: tutaj.

 

Jerzy Snakowski, Uśmiech snu, ból rzeczywistości, www.wp.pl/kultura,
28 marca 2011:

 
"W Operze Bałtyckiej w Gdańsku podwójna premiera Bałtyckiego Teatru Tańca (BTT): „Sen” Wojciecha Misiuro do muzyki Arvo Parta i „Święto wiosny” Izadory Weiss z muzyką Igora Strawińskiego. Od razu trzeba zaznaczyć, że obydwie choreografie są w pełni autonomiczne i nie mają ze sobą nic wspólnego. Poza tym, że są przykładami znakomitego teatru tańca.
(...) Misiuro tak buduje napięcie, że co chwila sam siebie pytam „co będzie dalej?”. Twórcę bawi wymazywanie granic – jedna historia płynnie przechodzi w drugą, artyści przenikają przez portal na widownię, chodzą zarówno po scenie, jak i równolegle do niej po ścianach scenografii Katarzyny Zawistowskiej. To nie wszystko, co podlega destrukcji u Misiuro. Wykorzystuje on muzykę Parta, ale nie jest jej wierny. Wplótł w nią, przy pomocy Marcina Dąbrowskiego, odgłosy miasta. Do tego nie respektuje granicy pomiędzy zawodowym tancerzem a amatorem.
(...) W pewnym momencie zadajemy sobie pytanie: kto śni? W finale okazuje się, że mógł to być zarówno nasz sen, jak i każdego, kto w naszym śnie się pojawił. Bo może to my jesteśmy śnieni przez kogoś? Finał dowodzi poczucia humoru Misiuro. Publiczność śmieje się serdecznie z pomysłu (którego nie zdradzam) i dystansu, jaki twórca legendarnego Teatru Ekspresji, ma do swej twórczości.
(...) Tytuł spektaklu jest przerażająco szyderczy. Święto wiosny może być nazwą nocnego klubu, w którym pod poziomem zero z niewinną rurą, wokół której wiją się laski, a klienci sączą oszukane drinki, ukrywa się poziom piwnic, na którym odbywają się dewiacyjne rytuały.
Ci, którzy znają poprzednie spektakle Izadory Weiss, mogą dostrzec jeden z największych walorów choreografki. To konsekwencja. Weiss uporczywie i z rosnąca furią broni ludzkiej godności. Aż dziw, że Amnesty International nie objęło produkcji BTT swym patronatem. Choreografie Weissowej prowadzą ze sobą dialog. Jedne należy czytać w kontekście drugich. Dopiero teraz odsłoniły się przede mną pewne treści zawarte w poprzednim balecie choreografki, Out. Jej twórczość to monolit, rozdziały jednej książki.
Boląco dosadne jest zakończenie spektaklu. Ale postawiony po nim wielokropek lub znak zapytania byłyby infantylne. Może ta dosłowność w finale spowodowała, że publiczność przyjęła spektakl wyważoną owacją. Ale po tym spektaklu chce się bardziej pokutować za bezsensowną ofiarę i bić w piersi, niż klaskać".